Zacięta walka, ale bez punktów. 1:3 w 22. kolejce PlusLigi
JSW Jastrzębski Węgiel przegrał na wyjeździe ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa 1:3 w meczu 22. kolejki PlusLigi. Spotkanie obfitowało w długie wymiany i zaciętą walkę punkt za punkt, jednak to gospodarze wykazali się większą konsekwencją w kluczowych momentach. Jastrzębianie odpowiedzieli efektowną grą w trzecim secie, ale nie zdołali odwrócić losów rywalizacji.
W meczu 22. kolejki PlusLigi nasza drużyna przegrała 1:3 ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa.
Początek sobotniego spotkania był wyrównany z lekkim wskazaniem na gospodarzy, ale przy świetnym serwisie Nicolasa Szerszenia zdołaliśmy odrobić straty i ze stanu 2:4 wyjść na prowadzenie 7:4. Gracze Norwida szybko jednak zmniejszyli stratę do jednego punktu. Sprytna „kiwka” naszego kapitana przerwała serię punktową Norwida. As Bartłomieja Lipińskiego oznaczał remis 10:10. Atak Nicolasa Szerszenia po bloku oraz blok Łukasza Kaczmarka ponownie dały nam dwa „oczka” z przodu. Taki stan rzeczy utrzymywał się do wyniku 15:13, ale as serwisowy Milada Ebadipoura zrównał rezultat po 15. Michał Gierżot odpowiedział skutecznym blokiem i znów byliśmy o dwa punkty z przodu. Potem raz jeszcze miała miejsce podobna sytuacja i z naszej przewagi 18:16 ponownie nie zostało nic. Wtedy o czas poprosił trener Andrzej Kowal, a po pauzie na prowadzenie wyszli gospodarze. Wkrótce nasz szkoleniowiec ponownie musiał uciec się do tego manewru, bo na tablicy widniał rezultat 20:18. Następnie było już nawet 21:19, ale świetna gra Gierżota pozwoliła nam wyrównać stan seta (21:21). Autowy atak Ebadipoura zapewnił nam setbole (24:23), ale Patryk Indra utrzymał rywali w grze. Ostatecznie, pierwszy set padł łupem częstochowian, którzy wykorzystali swoją szóstą piłkę setową w partii!
W drugiego seta weszliśmy lepiej od rywali, a spora w tym zasługa wszechstronnego w ofensywie Szerszenia (4:1). W dalszej części seta kontrolowaliśmy nieznaczną przewagę głównie dzięki skutecznemu Gierżotowi (8:6). Wkrótce potem częstochowianie doprowadzili do wyrównania, ale znów ich przycisnęliśmy za sprawą Szerszenia (11:9). Akcja, w które Luciano De Cecco skutecznie zaatakował po wystawie Lipińskiego złożyła się na remis po 13, a chwilę później popełniliśmy błąd dotknięcia siatki (14:13). Po przerwie na żądanie trenera Kowala Gierżot pewnie zakończył swój atak. Niebawem szkoleniowiec naszej drużyny ponownie poprosił o czas, bo znów się zacięliśmy w ofensywie, a na tablicy widniał rezultat 17:14. Na dystansie seta na podwójnej zmianie pojawili się Joshua Tuaniga oraz Adam Lorenc, ale obraz gry nie ulegał zmianie. Norwid pewnie zwyciężył w drugim secie do 20.
Trzecia część spotkania rozpoczęła się od naszego prowadzenia 5:1. W partii tej w składzie znalazł się Jordan Zaleszczyk. Przy stanie 8:3 trener Ljubomir Travica wziął czas, po którym jego zespół zrobił przejście. Na nasze szczęście w porę Brehme zablokował Lipińskiego, a Szerszeń zaserwował nie do obrony (11:5). Po błędzie dotknięcia siatki rozstrzygniętej po challengu i zaraz potem asie serwisowym Brehme prowadziliśmy 19:13. Takiej przewagi nie wypuściliśmy już z rąk, wygrywając w trzecim secie do 17 i tym samym pozostając w dalszej grze.
Czwartą partię otworzył skuteczny atak Brehmego z piłki dociągniętej do siatki z 10 metra. Walka toczyła się cios za cios do stanu 5:5. Częstochowianie odskoczyli na dwa punkty (7:5, 8:6), ale dzięki Kaczmarkowi zniwelowaliśmy tę stratę (8:8). Skuteczna kontra Ebadipoura ponownie dała naszym rywalom dwa „oczka” z przodu (12:10). Szerszeń wyrównał stan seta po 12. Później nadal ilekroć gospodarze zyskiwali dwupunktowy zapas, nasz zespół ich doganiał. Od stanu 14:14 Szerszeń wyprowadził nas wreszcie na czoło. Jak się okazało, tylko na chwilę, bo Lipiński odwrócił wynik na stronę rywali (15:16). Wciąż jednak obie drużyny solidarnie okładały się siatkarskimi ciosami (19:19). Kiedy gospodarze raz jeszcze w tym secie zyskali dwupunktową przewagę (przy sporym udziale Jakuba Kiedosa na zagrywce), Andrzej Kowal zareagował przerwą na żądanie. Kiedos nie zamierzał się jednak zatrzymywać (23:19). I to Norwid triumfował w całym meczu 3:1.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 (31:29, 25:20, 17:25, 25:20). MVP: Bartłomiej Lipiński.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: Indra, De Cecco, Popiela, Adamczyk, Ebadipour, Lipiński, Sługocki (libero) oraz Kiedos, Kowalski, Jeanlys
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Usowicz, Brehme, Szerszeń, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Kufka, Lorenc, Tuaniga, Zaleszczyk, Kujundzić
GALERIA ZDJĘĆ Z MECZU (FOT. ARKADIUSZ KOGUT).
Artykuł ze źródła: https://jastrzebskiwegiel.pl


















































