Od straty seta do pełnej kontroli. Jastrzębianie lepsi od Skry
Choć pierwsza partia padła łupem gości, później na parkiecie rządził już JSW Jastrzębski Węgiel. Podopieczni Andrzeja Kowala wygrali trzy kolejne sety i sięgnęli po cenne zwycięstwo 3:1 nad Skrą Bełchatów.
W meczu 21. kolejki PlusLigi nasza drużyna pokonała 3:1 PGE GiEK Skrę Bełchatów.
Początek meczu należał do naszej drużyny, a zawdzięczamy to skutecznemu atakowi Łukasza Kaczmarka oraz atakowi w siatkę Arkadiusza Żakiety. Po udanym ciosie Antona Brehme z piłki przechodzącej wynik brzmiał 5:2. Ze stanu 7:4 rywale podgonili wynik, ale kolejny cios autorstwa Brehme dał nam prowadzenie 8:6. Skuteczna gra blokiem i wyblokiem bełchatowian zapewniła im remis po 10, a następnie pozwoliła wyjść na czoło (11:10). Kiedy Bartłomiej Lemański efektywnie zwieńczył kontrę przewaga gości wzrosła do dwóch punktów, a niebawem wynosiła już trzy „oczka” (11:14). Wówczas o czas poprosił Andrzej Kowal. Po pauzie zrobiliśmy przejście, ale za moment Skra znów włączyła wyższy bieg. Kiedy na tablicy pojawił się rezultat 16:20, szkoleniowiec naszego zespołu po raz drugi wziął czas. Niestety, obraz gry nie ulegał zmianie. Goście z Bełchatowa dzięki skutecznej akcji Zouheira El Graoui’ego pewnie rozstrzygnęli pierwszą partię na swoją korzyść (18:25).
Na drugiego seta na placu gry pojawił się Nicolas Szerszeń, który zastąpił Mirana Kujundzicia. Od startu tej partii walka toczyła się cios za cios. Od stanu 6:6 odskoczyliśmy rywalom na dwa „oczka”, po tym jak Michał Gierżot najpierw sfinalizował kontrę, a potem do spółki z Łukaszem Usowiczem zatrzymał blokiem Antoine’a Pothrona (8:6). Goście szybko jednak wyrównali po 9. As Usowicza ponowie pozwolił naszej drużynie zyskać dwupunktowy zapas (12:10). Znakomita gra Kaczmarka w obronie poskutkowała rezultatem 14:11 dla naszej ekipy. Skra jednak nie zwiesiła głów i po asie El Graoui’ego miała remis po 14. Gospodarze znów jednak przycisnęli. Świetna gra Gierżota oraz Szerszenia na kontrze pozwoliły naszej drużynie zyskać trzypunktowy zapas (19:16). Dwa przestrzelone ataki marokańskiego przyjmującego Skry poskutkowały rezultatem 22:17 dla naszego zespołu. Ze stanu 23:18 goście zerwali się do odrabiania strat przy serwisie Żakiety. Na nasze szczęście nasz były zawodnik wreszcie się pomylił, dając nam setbole (24:21). Bełchatowianie dwa razy się wybronili, ale pogrążył ich błąd dotknięcia siatki (25:23).
W trzecią część spotkania weszliśmy za sprawą pewnych atakach Kaczmarka. Później jednak karta odwróciła się i ton nadawali goście (2:4). Potem bełchatowianie nadal utrzymywali dwupunktowy dystans (5:7). Efektowny blok Gierżota na Żakiecie oznaczał wynik 6:7. Remis zapewnił nam pomyślnym kontratakiem Kaczmarek (8:8). As serwisowy Szerszenia pozwolił naszej drużynie wyjść na prowadzenie 11:10. Autowy atak Żakiety zwiększył naszą przewagę do dwóch „oczek” (13:11). Znakomita obrona Maksymiliana Graniecznego w połączeniu z pewną ręką Gierżota złożyły się na wynik 15:12 dla naszej ekipy. Podobnie jak to miało miejsce w poprzednim secie Skra zniwelowała stratę, a spora w tym zasługa świetnie serwującego Pothrona (17:17). Chwilę później El Graoui pomylił się w ofensywie, skutkiem czego był rezultat 19:17. Niestety, w ważnym momencie Marokańczyk „odpalił”, doprowadzając do wyrównania po 22. Autowy atak Pothrona był równoznaczny z piłkami setowymi dla naszej drużyny (24:22). Kapitalna interwencja w obronie Benjamina Toniuttiego w połączeniu ze skutecznym ciosem Szerszenia zakończyły partię nr trzy na naszą korzyść (25:22).
Czwarty set rozpoczął się od trzech świetnych akcji Usowicza, który błyszczał w ataku oraz bloku. Później na kontrze wykazał się Szerszeń i wynik brzmiał 4:1. Po „kiwce” Szerszenia utrzymaliśmy czteropunktowy dystans (6:2), a to skłoniło Krzysztofa Stelmach do wzięcia przerwy na żądanie. Fantastyczna akcja defensywna Kaczmarka w połączeniu z ciosem w ofensywie Szerszenia poskutkowały wynikiem 8:3. Kiedy Gierżot zastopował na siatce Żakietę, na tablicy pojawił się wynik 11:6 dla naszej ekipy. Kapitalna akcja, w której Brehme wystawił tyłem do Toniuttiego, a nasz kapitan potężnym atakiem zakończył akcję, wprawiła publikę w istny szał. Wynik wówczas brzmiał 16:12. Potem w ofensywie szalał Gierżot, który bawił się z bełchatowskim blokiem. Przy stanie 20:13 szkoleniowiec gości wziął jeszcze czas, ale nie było to już w stanie zatrzymać rozpędzonych podopiecznych trenera Kowala.
JSW Jastrzębski Węgiel – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1 (18:25, 25:23, 25:22, 25:19). MVP: Michał Gierżot.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Usowicz, Brehme, Kujundzić, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Szerszeń, Kufka, Nowak
PGE GiEK Skra Bełchatów: Żakieta, Łomacz, Lemański, Szalacha, El Graoui, Pothron, Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Szymendera
Artykuł ze źródła: https://jastrzebskiwegiel.pl





















































