Pięciosetowa batalia w Chełmie. JSW Jastrzębski Węgiel górą po tie-breaku
Czwartkowe spotkanie w Chełmie dostarczyło kibicom wielu emocji. Po czterech wyrównanych setach i decydującej piątej partii JSW Jastrzębski Węgiel pokonał InPost ChKS Chełm 3:2, wywożąc z trudnego terenu cenne dwa punkty.
W meczu 20. kolejki PlusLigi nasza drużyna wygrała na wyjeździe 3:2 z beniaminkiem PlusLigi InPost ChKS Chełm, dzięki czemu wskoczyła na szóste miejsce w ligowej tabeli.
Początek czwartkowego spotkania był wyrównany (2:2). Wejście w pole serwisowe Łukasza Usowicza sprawiło, że odskoczyliśmy rywalom na dwa punkty (slash z udaną akcją Antona Brehme oraz as serwisowy). Za sprawą świetnej kontry Łukasza Kaczmarka wyszliśmy na trzypunktowe prowadzenie (8:5). Dwa sprytne zagrania w wykonaniu Nicolasa Szerszenia plus drugi as serwisowy Usowicza poskutkowały rezultatem 13:8 dla naszego zespołu. Doskonały atak Michała Gierżota nad chełmskim blokiem złożył się na wynik 17:11. Chwilę później blokiem popisał się Usowicz (18:12). Dwa asy serwisowe z rzędu autorstwa Amirahosseina Esfandiara sprawiły, że nasza przewaga stopniała do czterech „oczek”. Wówczas o czas poprosił trener Andrzej Kowal, a po tej pauzie Kaczmarek „okiwał” przeciwników (20:15). Później znów poszliśmy za ciosem (22:15). Setbole zapewnił nam Gierżot po świetnym pajpie (24:17), a partię zakończył blokiem zmiennik Mateusz Kufka (25:17).
Drugi set rozpoczął się podobnie do pierwszego. Od stanu 2:2 odskoczyliśmy na dwa „oczka”. Tym razem zawdzięczaliśmy to skutecznej grze blokiem Kaczmarka oraz świetnej ofensywie w wykonaniu Szerszenia (5:2). Po autowym ataku Pawła Rusina na tablicy pojawił się rezultat 7:3 dla naszego zespołu. Znakomita kontra duetu Benjamin Toniutti-Brehme oznaczała wynik 8:5. Za moment znów swój punkt po ataku z ogromnego przewyższenia dorzucił Gierżot, a rezultat 9:5 skłonił trenera chełmskiej drużyny do wzięcia czasu. Podobnie jak w pierwszej partii impuls do walki asem serwisowym dał Irańczyk Esfandiar (11:9). Udany atak z miejsca Gierżota w kontrze był równoznaczny z wynikiem 15:10. Kiedy Rusin ponownie wyraźnie przestrzelił w ofensywie na tablicy pojawił się wynik 17:11 dla naszej ekipy. As zmiennika, Tomasza Piotrowskiego nieco podgonił przeciwnikom rezultat (17:13). Nasza drużyna nie pozwoliła jednak na zbyt wiele beniaminkowi PlusLigi, pewnie kontrolując wydarzenia boiskowe (21:15). Identycznie jak w premierowej odsłonie piłki setowe zagwarantował nam Gierżot i on też skutecznym pajpem zamknął drugiego seta (25:17).
Na starcie trzeciego seta znów byliśmy świadkami wymian, które złożyły się na wynik 2:2. I znów nasz zespół wyszedł z tego stanu na prowadzenie 4:2, a zawdzięcza to m.in. zagrywce asowej Usowicza (4:2). Autowy atak Łukasza Swodczyka dał nam przewagę 6:3. Gra naszego zespołu nadal była płynna, w efekcie czego kontrolowaliśmy bezpieczny dystans punktowy (12:7). Zagrywka popsuta przez Kapicę była równoznaczna z wynikiem 16:12 dla naszej drużyny. Przy serwisie Piotrowskiego i skuteczności Jędrzeja Gossa rywale zbliżyli się na jeden punkt (16:15). Wkrótce potem chełmianie wyrównali stan seta po 17. Wówczas przerwą na żądanie zareagował Andrzej Kowal. Po pauzie gospodarze wyszli na prowadzenie 18:17. Niebawem chełmianie mieli już dwa „oczka” zapasu, a przy stanie 21:19 o czas kolejny czas poprosił nasz szkoleniowiec. Na próżno. Rozpędzeni rywale wykorzystali nasz moment przestoju, zwyciężając w partii 25:22.
Nakręceni zwycięstwem w trzecim secie chełmianie śmiało weszli w czwartego seta (6:4, 7:5). Zdołaliśmy jednak podkręcić tempo na zagrywce i wyrównać stan seta po 7. Chwilę później Usowicz zatrzymał blokiem Kapicę (9:9). Wskutek błędów po naszej stronie nasi rywale wkrótce prowadzili 12:9. Na szczęście potrafiliśmy zatrzymać chełmian (12:12). Jak się okazało, tylko na moment. Rezultat 15:12 sprawił, że szkoleniowiec naszej drużyny wziął kolejny w tym meczu czas. Przy stanie 17:13 dla chełmian na podwójnej zmianie pojawili się Joshua Tuaniga i Adam Lorenc. Na niewiele to się zdało, gdyż odrodzeni chełmianie pewnie dotarli do finału tej partii i sięgnęli po wygraną w czwartym secie (17:25).
Decydującą część meczu lepiej otworzyli gospodarze, ale po dwóch asach Gierżota na czele był nasz zespół 3:1. Niebawem punkt z pola serwisowego dorzucił Usowicz i prowadziliśmy 5:2. Dobra skuteczność Kaczmarka na prawym skrzydle złożyła się na naszą przewagę 6:3 i 7:4. Zespoły zmieniły się stronami przy stanie 8:5 dla naszego zespołu. Przy przewadze 12:9 Esfandiar postraszył nas jeszcze zagrywką (12:11), ale Brehme przerwał dobrą dyspozycję z pola serwisowego Irańczyka. Meczbole zagwarantował nam zmiennik Kufka (14:11), a błąd Swodczyka zakończył całe spotkanie na naszą korzyść.
InPost ChKS Chełm – JSW Jastrzębski Węgiel 2:3 (17:25, 17:25, 25:22, 25:17, 12:15) MVP: Benjamin Toniutti.
InPost ChKS Chełm: Kapica, Blankenau, Marcyniak, Swodczyk, Rusin, Esfandiar, Sonae (libero) oraz Goss, Piotrowski, Jacznik, Gruszczyński (libero)
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Usowicz, Brehme, Gierżot, Szerszeń, Granieczny (libero) oraz Kufka, Tuaniga, Lorenc, Kujundzić
GALERIA ZDJĘĆ Z MECZU (FOT. KRZYSZTOF KASPROWSKI).
Artykuł ze źródła: https://jastrzebskiwegiel.pl/























































