Zdominowali rywala. Jastrzębski Węgiel zwycięża 3:0 w Elblągu (wideo)
W meczu 11. kolejki PlusLigi siatkarze JSW Jastrzębski Węgiel pokonali Barkom Każany Lwów 3:0. Spotkanie rozegrane w Elblągu zakończyło się pewnym zwycięstwem naszego zespołu, a MVP został wybrany Anton Brehme.
W meczu 11. kolejki PlusLigi nasz zespół pokonał 3:0 w Elblągu Barkom Każany Lwów.
Początek spotkania należał do gospodarzy (3:0), ale nasz zespół błyskawicznie zniwelował tę stratę, a nawet za sprawą Michała Gierżota wyszedł na prowadzenie (4:3). Lwowianie równie szybko odwrócili wynik na swoją stronę, ale kontra Nicolasa Szerszenia w połączeniu z błędem w ataku Vasyla Tupczija i blokiem duetu Anton Brehme-Szerszeń na Ilji Kovalowie złożyły się na rezultat 9:6 dla naszej ekipy. Po przerwie na żądanie szkoleniowca Barkomu Gierżot zaskoczył rywali asem serwisowym (10:6). Od tego momentu nasza drużyna pewnie kontrolowała wynik, a dobrą skuteczność utrzymywali Gierżot oraz Szerszeń (14:9). Po przyjęciu piłki i udanym ataku autorstwa Antona Brehme prowadziliśmy 17:12. Za moment asa dołożył Gierżot i wówczas Ugis Krastins wziął kolejny czas. Lwowianie nie zwiesili głów (20:16), ale nie byli w stanie mocniej zagrozić naszej drużynie. Konsekwentny w ataku Kaczmarek nie miał litości dla przeciwników (21:15). Popsuta zagrywka przez Lorenzo Pope’a zapewniła nam setbole, a pierwszą partię zakończył Władysław Szczurow, serwując w aut (25:19).
Drugą partię otwarliśmy, prowadząc 2:0, a zawdzięczamy to wysokiej skuteczności Kaczmarka oraz Gierżota. Ukraiński zespół zbliżył się na punkt (3:2), ale as serwisowy w wykonaniu Gierżota pozwolił ponownie nam odskoczyć na kilka punktów (5:2). Lwowska ekipa znów przycisnęła (tym razem blokiem), ale uciszył ją potężnym atakiem Brehme (6:4). As Tupczija w Gierżota wyrównał stan seta po 6. Odtąd walka toczyła się cios za cios (9:9). Na nasze szczęście dobrą skuteczność w ofensywie wciąż prezentował Gierżot. Dwa potężnie „gwoździe” Brehmego złożyły się na rezultat 12:11, a za moment nasz niemiecki środkowy dorzucił jeszcze asa serwisowego (13:11). Blok Szerszenia i Jordana Zaleszczyka utrzymał nasz dwupunktowy zapas. A po chwili Kaczmarek zatrzymał w pojedynkę Kovalowa (15:12). Niebawem nasz potrójny blok zastopował Pope’a, a na tablicy wyświetlił się wtedy rezultat 17:13. To skłoniło trenera Barkomu do wzięcia przerwy na żądanie. Potężny cios z pola serwisowego autorstwa Mousse’y Gueye’a zmniejszył dystans rywali do nas, ale świetny blok Brehmego na Pope’ie uspokoił naszą sytuację. Po chwili asem serwisowym rywali „poczęstował” Zaleszczyk (20:15). Kolejne w tym spotkaniu asy serwisowe Gierżota (dwa z rzędu) znacząco zwiększyły naszą przewagę, a drugą partię zakończył blokiem Brehme (25:17).
Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy, ale as po taśmie w wykonaniu Zaleszczyka odwrócił rezultat na korzyść naszego zespołu. Potem w ofensywie pomylił się Gueye, a w następnej akcji Zaleszczyk posłał na stronę przeciwników kolejną znakomitą zagrywkę (4:1). Błąd serwisowy Gueye’a utrzymał trzypunktowy dystans na naszą korzyść (6:3). Od stanu 7:4 straciliśmy trzy „oczka”, ale Szerszeń przerwał serię Kovalowa na zagrywce (8:6). Jak tylko rywale próbowali zahaczyć się w grze, szybko temperował ich zapędy skuteczny Kaczmarek (11:8). Atak Szerszenia z piłki przechodzącej dał nam głębszy oddech (14:11). Błąd podwójnego odbicia popełniony przez Pope’a sprawił, że wynik brzmiał 17:14. Kiedy lwowianie odrobili dwa „oczka”, trener Andrzej Kowal wziął czas. Niestety, po pauzie Ukraińcy doprowadzili do remisu (17:17). Za chwilę nasz szkoleniowiec po raz kolejny poprosił o przerwę, bo Barkom wyszedł na czoło. Teraz walczyliśmy już z przeciwnikiem cios za cios, ale kapitalny blok Brehmego na Gueye ponownie dał nam przewagę (21:20). Za chwilę Gierżot zwieńczył bardzo ważną kontrę i mogliśmy odetchnąć nieco głębiej (22:20). Spore słowa uznania należą się tutaj jednak świetnie serwującemu Kaczmarkowi oraz broniącemu Maksymilianowi Graniecznemu. Gierżot nie mylił się w ofensywie, co przełożyło się na nasze prowadzenie (23:20). Gueye też odpowiedział jednak asem serwisowym. Seta i cały mecz zakończył zepsutym serwisem Tupczij (25:23).
Barkom Każany Lwów – JSW Jastrzębski Węgiel 0:3 (19:25, 17:25, 23:25) MVP: Anton Brehme.
Barkom Każany Lwów : Tupczij, Kampa, Szczurow, Gueye, Kovalow, Pope, Pampuszko (libero) oraz Nakano, Wieckij, Kuc, Firkal, Szewczenko, Rohożyn
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Usowicz, Szerszeń, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Zaleszczyk
Artykuł ze źródła: https://jastrzebskiwegiel.pl



































