Cenne zwycięstwo w Finlandii. JSW Jastrzębski Węgiel bliżej ćwierćfinału CEV
JSW Jastrzębski Węgiel pokonał 3:1 Akaa-Volley w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu CEV i jest o krok od awansu do kolejnej rundy. Choć mistrzowie Finlandii postawili twarde warunki, to jastrzębianie pokazali klasę i skuteczność w kluczowych momentach. Rewanż już 29 stycznia w Jastrzębiu-Zdroju!
W pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu CEV JSW Jastrzębski Węgiel pokonał 3:1 mistrza Finlandii Akaa-Volley. Rewanż odbędzie się 29 stycznia o godz. 18:00 w Jastrzębiu-Zdroju.
Pierwszy punkt w czwartkowym spotkaniu zdobyli gospodarze po udanej akcji atakującego mistrza Finlandii Anttiego Ropponena. Od pierwszych minut na placu gry toczył się wyrównany pojedynek (4:4). Kilka raz świetnymi atakami nad blokiem popisał się Michał Gierżot. Po autowym ataku Sakariego Mäkinena zyskaliśmy dwupunktowy zapas (8:6). Pierwszy w tym spotkaniu skuteczny blok z naszej strony (Gierżot) złożył się na wynik 11:8 dla naszej ekipy. Kolejny błąd w ofensywie, tym razem Anttiego Taponena, oznaczał rezultat 13:9. Przy stanie 15:10 dla naszego zespołu trener Jani Niskakangas wziął przerwę na żądanie. Czujny blok Jordana Zaleszczyka zapewnił nam prowadzenie 19:12. Zaraz potem szkoleniowiec Akaa-Volley poprosił o drugi czas dla swojego zespołu. Po pauzie Zaleszczyk dorzucił jeszcze jeden punkt blokiem (20:12). Niebawem nasz środkowy zaskoczył rywali asem po taśmie (23:15). Setbole zagwarantował nam potężnym ciosem ze środka Anton Brehme, a partię zakończył blokiem Gierżot.
Start drugiej partii był zbliżony do tego, co działo się na początku pierwszej partii. Tutaj jednak różnica polegała na tym, że w natarciu byli gracze z Finlandii. Za sprawą naszych błędów ofensywnych Finowie wyszli nawet na dwupunktowe prowadzenie (11:9, 12:10). Dzięki Brehme oraz Gierżotowi powstrzymywaliśmy jednak przeciwników przed próbą ucieczki (13:12). Do tego doszła pomyłka Mäkinena, która sprawiła, że na tablicy pojawił się wynik remisowy (13:13). Później znów jednak cały czas minimalnie z przodu byli mistrzowie Finlandii (15:14, 16:15). Dopiero wreszcie potężny blok Brehmego na Ropponenie odwrócił wynik na naszą stronę, a chwilę później Gierżot dołożył kolejne „oczko”. Następnie fiński atakujący przestrzelił po ciasnym skosie, a rezultat 19:16 skłonił trenera Niskakangasa do wzięcia przerwy na żądanie. As serwisowy Ropponena zmniejszył dystans do naszej ekipy do jednego punktu. Błąd komunikacji po fińskiej stronie był równoznaczny z piłkami setowymi dla naszego zespołu przy stanie 24:21. Przestrzelona zagrywka Ville Kuukasjärviego zamknęła drugą partię na naszą korzyść.
Trzecią część spotkania rozpoczęliśmy od prowadzenia 3:0, po którym trener Akaa-Volley poprosił o czas. Po pauzie dołożyliśmy kolejne „oczko”. Niestety potem do głosu doszli gospodarze, którzy odrobili straty, a następnie wyszli na czoło. Tym razem to trener Andrzej Kowal zdecydował, że naszej drużynie przyda się przerwa w grze. I manewr ten się opłacił, bo nasz zespół zdobył punkt. Jak się okazało, tylko na moment. Mistrzowie Finlandii znowu śmiało ruszyli na naszą ekipę, a zawdzięczają to świetnej grze w systemie blok-obrona (5:8). Nasza drużyna popełniała sporą liczbę błędów w serwisie, czym napędzała naszych przeciwników (7:10, 9:12, 10:13). Kiedy po ewidentnym błędzie sędziego Finowie wyszli na czteropunktowe prowadzenie (16:12), trener Kowal wziął kolejny czas. Dwie akcje Brehmego (blok, kontra) pozwoliły nam nieco podgonić rezultat (14:18). Głównie za sprawą udanych kontrataków Gierżota zdołaliśmy zniwelować starty ze stanu 22:17 do wyniku 22:20. W ważnym momencie Brehme zatrzymał blokiem Ropponena (23:22). To gospodarze zyskali setbole przy stanie 24:22, ale wybroniliśmy obie te piłki (24:24)! Potem Finowie zyskali jeszcze jedną szansę na skończenie partii i niestety dla nas ją wykorzystali, blokując skutecznego wcześniej Gierżota (26:24).
Czwarta partia zaczęła się po naszej myśli (3:1, 4:2). Co niepokojące, coraz więcej akcji zaczęliśmy przegrywać z Finami na siatce, pomimo znacznie lepszych warunków fizycznych. Na nasze szczęście mieliśmy w swych szeregach dobrze dysponowanego tego dnia Gierżota (10:7). Po czasie dla szkoleniowca gospodarzy Łukasz Kaczmarek popisał się pojedynczym blokiem (11:7). Niebawem kapitalną kontrę rozegrali Benjamin Toniutti z Brehme (12:8). Kiedy Finowie zmniejszyli nieco stratę, na szczęście na posterunku był Kujundzić (14:10). Gracze Akaa-Volley nie zwieszali jednak głów i w pewnym momencie fińska drużyna miała już tylko punkt straty do naszego zespołu (16:15). Później swoje w ofensywie dodał Brehme, dzięki czemu znów mogliśmy wziąć głębszy oddech (19:16). Po kolejnym time-out’cie ze świetnej strony popisał się w ataku oraz bloku nasz serbski przyjmujący (22:17). Takiej przewagi nie wypuściliśmy z rąk. Zwyciężyliśmy w czwartym secie do 18 i w całym spotkaniu 3:1.
Rewanż odbędzie się 29 stycznia o godz. 18:00 w Jastrzębiu-Zdroju i już dziś na to spotkanie Was gorąco zapraszamy!
Akaa-Volley – JSW Jastrzębski Węgiel 1:3 (16:25, 22:25, 26:24, 18:25)
Akaa-Volley: Ropponen, Kuukasjärvi, Taponen, Ahvenjärvi, Mäkinen, Sarajärvi, Goto (libero) oraz Vesanen, Tihumäki
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Zaleszczyk, Gierżot, Kujundzić, Granieczny (libero) oraz Lorenc, Kufka
Artykuł ze źródła: https://jastrzebskiwegiel.pl



































