Z ogniem w oczach - JSW Jastrzębski Węgiel w finale Pucharu Polski (wideo)
W półfinale rozgrywanego w Krakowie turnieju o Tauron Puchar Polski nasz zespół pokonał 3:0 Bogdankę LUK Lublin i zameldował się w niedzielnym finale.
W półfinale rozgrywanego w Krakowie turnieju o Tauron Puchar Polski nasz zespół pokonał 3:0 Bogdankę LUK Lublin i zameldował się w niedzielnym finale. W nim, podobnie jak przed rokiem, naszym rywalem będzie Aluron CMC Warta Zawiercie (godz. 14:45).
Pierwszy punkt w półfinałowym meczu zdobył po kontrze Łukasz Kaczmarek. Od razu dobrze do gry wprowadził się na lewym skrzydle Timothee Carle (2:0, 3:2, 4:3). Świetna gra w obronie i kontrataku pozwoliła naszej drużynie odskoczyć na trzy punkty (8:5). Spora w tym zasługa Kaczmarka. Lublinianie nie zamierzali jednak łatwo odpuścić (8:8), a spora w tym zasługa mocno serwującego Mikołaja Sawickiego. Od stanu 10:10 znów potrafiliśmy szarpnąć do przodu, a sygnał do boju dał asem serwisowym Kaczmarek. Następnie znakomicie kontrę zwieńczył Anton Brehme i na tablicy pojawił się wynik 13:10. Za moment nasz atakujący ponownie nie dał szans rywalom (14:11). Wilferdo Leon również odpowiedział asem (14:12). Kiedy nasi przeciwnicy znów zbliżyli się na różnicę jednego punktu, o czas poprosił trener Marcelo Mendez (14:13). Później serwisem rywalom dał się we znaki Brehme, co umożliwiało naszym blokującym stawianie szczelnej zapory na siatce (19:14). Po czasie wziętym przez Massimo Bottiego Anton niestety zaserwował w siatkę. Świetna gra blokiem Hubera i Kaczmarka poskutkowała wynikiem 21:15. Wejście Mateusza Malinowskiego w pole serwisowe sprawiło, że nasza przewaga stopniała do dwóch „oczek” (23:21). Po drugim czasie wziętym przez naszego szkoleniowca lublinianie zatrzymali blokiem Carle’a. Na nasze szczęście za trzecim razem atakujący Bogdanki pomylił się (24:22). Lublinianie zdobyli kolejny punkt, ale wobec potężnego ataku Carle’a pozostali bezradni (25:23).
W drugą partię lepiej weszli lublinianie, ale atak Benniego Tuinstry w aut odwrócił wynik na naszą stronę (4:3). Za moment na czele byli gracze z Lublina, ale efektowny blok Hubera na Tuinstrze ponownie wyprowadził nas na prowadzenie (6:5). Potężny cios Leona z lewego skrzydła wyrównał wynik w secie po 8. Nadal dobrą skuteczność utrzymywał Carle (10:9). Niesamowity punkt zdobyty przez Kaczmarka sposobem dolnym, a zaraz potem mocna zagrywka autorstwa naszego francuskiego przyjmującego poskutkowała rezultatem 12:10 dla naszego zespołu. Po czasie wziętym przez trenera Bottiego jego drużyna zrobiła przejście. Kiedy Fornal przebił się przez potrójny blok, mieliśmy wynik (14:12). Niebawem Fornal zatrzymał blokiem Leona i prowadziliśmy 15:13. Błąd dotknięcia siatki przez Kewina Sasaka oznaczał rezultat 18:15. Podobnie jak to miało miejsce w pierwszym secie nasi rywale nie zwieszali jeszcze głów (18:17). Potężna bomba Fornala z lewego skrzydła uspokoiła sytuację (20:17). Za moment asa jak pocisk posłał na drugą stronę Brehme i na tablicy widniał rezultat 22:18. Cios ze środka w wykonaniu Hubera utrzymał nasz bezpieczny dystans (23:19). Lublinianie znów nas przycisnęli (23:22). Po czasie wziętym przez trenera Mendeza zyskaliśmy setbole (24:22). Potem jeszcze jeden czas wziął nasz szkoleniowiec, po którym dobrze przyjęliśmy zagrywkę Fynniana McCarthy’ego, a Carle’a nie dał szans przeciwnikom w ofensywie (25:23).
Start trzeciego seta to znów wyrównana walka z obu stron (2:2, 5:5). Po asie serwisowym Sawickiego Bogdanka wyszła na dwupunktowe prowadzenie (8:6). Wyraźnie rozegrał się na prawym skrzydle Sasak (8:10). Po błędzie w ofensywie Brehme lublinianie zyskali trzypunktowy zapas (13:10). Dwa punktu zdołaliśmy odrobić, ale za chwilę szczelny blok Bogdanki zatrzymał Fornala (14:12). Kolejna skuteczna kontra Sawickiego sprawiła, że lublinianie znowu mieli trzy punkty z przodu. Po czasie dla Marcelo Mendeza Sawicki popsuł serwis. W ważnym momencie klasę pokazał Carle, który zastopował blokiem Leona. Ale słowa uznania należą się w tym momencie Huberowi, który świetnie popracował na zagrywce (18:17). Od tego momentu nasza drużyna była w natarciu (21:20). Zimną krew zachowywał w końcówce Fornal. Autowy serwis Sawickiego oznaczał wynik 23:22. Meczbole zapewnił nam Carle (24:22), a piłkę na wagę awansu do finału Tauron Pucharu Polski skończył Fornal.
JSW Jastrzębski Węgiel – Bogdanka LUK Lublin 3:0 (25:23, 25:23, 25:23). MVP: Benjamin Toniutti.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Huber, Brehme, Fornal, Carle, Popiwczak (libero) oraz Żakieta, Finoli
Bogdanka LUK Lublin: Sasak, Komenda, Nowakowski, McCarthy, Leon, Sawicki, Thales (libero) oraz Tuinstra, Malinowski
Przeczytaj pełny artykuł na stronie JastrzebskiWegiel.pl:
https://jastrzebskiwegiel.pl/jestesmy-w-finale-tauron-pucharu-polski/



































