Efektowna prezentacja i pewna wygrana. JSW Jastrzębski Węgiel pokonuje Ślepsk 3:0
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie pozostawili złudzeń rywalom z Suwałk, zwyciężając 3:0 w meczu 2. kolejki PlusLigi. Mistrzowie Polski kontrolowali przebieg spotkania od pierwszej do ostatniej piłki, a MVP został Anton Brehme.
W meczu 2. kolejki PlusLigi nasz zespół pokonał 3:0 Ślepsk Malow Suwałki. Była to druga wygrana naszej drużyny w tym sezonie. Przed meczem odbyła się oficjalna prezentacja drużyny na sezon 2025-2026.
Od pierwszych piłek nasz zespół starał się narzucić rywalom swój rytm gry. W wyjściowym składzie naszej drużyny pojawił się Łukasz Usowicz wracający po kontuzji. W początkowym fragmencie seta dał się suwałczanom we znaki Michał Gierżot (5:3). Wicemistrz świata z reprezentacji Bułgarii Asparuh Asparuhov wyrównał stan seta, a następnie za sprawą skutecznego bloku goście wyszli na prowadzenie (7:6). Kolejna udana akcja w bloku zespołu z Suwałk oznaczała wynik 7:9. Błędy w komunikacji na boisku poskutkowały trzypunktową przewagą gości (8:11). Nasza drużyna starała się jednak powstrzymać rywali (11:12), ale as serwisowy Henrique Honorato ponowie dał trzy punkty zapasu Ślepskowi (11:14). Blok Antona Brehme na Honorato sprawił, że mieliśmy już tylko punkt straty. I także to nasz niemiecki środkowy doprowadził atakiem do wyrównania. Skuteczna akcja blok-out Nicolasa Szerszenia wyprowadziła nas na prowadzenie (18:17). Blok Usowicza zapewnił nam wynik 21:19. To było równoznaczne z przerwą na żądanie Dominika Kwapisiewcza. Znakomitą robotę na zagrywce wykonywał Brehme. Jego as serwisowy oznaczał rezultat 23:19. Końcówka seta należała do nas, gdyż Kamil Droszyński popełnił błąd w rozegraniu (25:20).
Drugi set również rozpoczął się po naszej myśli. Spora w tym zasługa świetnie prezentujących się w ofensywie Gierżota oraz Szerszenia. Już przy wyniku 5:1 trener Kwapisiewicz poprosił o czas. Nasza drużyna nie zwalniała jednak tempa. Blok Usowicza był równoznaczny z rezultatem 7:2. Następnie suwałczanie nieco się otrząsnęli, ale kapitalna gra na środku Usowicza złożyła się na wynik 12:5. Potężny blok Łukasza Kaczmarka sprawił, że na dystansie seta prowadziliśmy 16:7. W tym momencie o czas poprosił opiekun ekipy gości. Na nic się to zdało, bo nasza drużyna parła dalej do wygranej w secie (18:8). Potężne ciosy z pola serwisowego autorstwa Asparuhova nieco zmniejszyły straty gości do naszego zespołu (22:16) i wówczas to trener Andrzej Kowal posiłkował się przerwą na żądanie. Piłki setowe zapewnił nam Brehme i on też zakończył drugą partię na naszą korzyść (25:17).
Trzecia część spotkania też zaczęła się na naszą korzyść (3:1). Tym razem suwałczanie szybko wyrównali (3:3). Taki stan rzeczy utrzymywał się do wyniku po 6. Potem udało nam się odskoczyć na dwa „oczka”, ale ekipa z Podlasia ponownie wyrównała (8:8). Teraz to goście byli w uderzeniu (9:11). Kiedy na tablicy wyświetlił się wynik 10:13, trener Kowal zareagował przerwą na żądanie. Po pauzie Brehme wbił potężnego „gwoździa” po stronie suwalskiej. Przy wyniku 11:15 na placu gry pojawił się Miran Kujundzić, który zmienił Gierżota. I serbski przyjmujący szybko zameldował się z asem serwisowym (15:17). Nadal jednak to nasi rywale byli z przodu (17:20). Sygnał do boju dał mocną zagrywką Szerszeń, a poprawił Kaczmarek (19:20). Za moment Szerszeń pewnie skończył atak z szóstej strefy i mieliśmy remis po 20. Walka cios za cios trwała do stanu po 23. Kolejne zagrania kibice w hali oglądali już na stojąco.
JSW Jastrzębski Węgiel – Ślepsk Malow Suwałki 3:0 (25:20, 25:17, 33:31). MVP: Anton Brehme.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Usowicz, Gierżot, Szerszeń, Jurczyk (libero) oraz Zaleszczyk, Lorenc, Kujundzić
Ślepsk Malow Suwałki: Filipiak, Droszyński, Smith, Nowakowski, Honorato, Asparuhov, Mariański (libero), Wierzbicki, Jankiewicz, Kwasigroch, Gallego, Kubacki (libero)
Przeczytaj pełny artykuł:



































