Toksyczne dymy nad Moszczenicą. Straż Miejska ujawniła spalanie mebli
Choć sezon grzewczy jeszcze nie ruszył, w Jastrzębiu-Zdroju pojawiają się pierwsze przypadki łamania uchwały antysmogowej. Straż Miejska ujawniła spalanie lakierowanych mebli w piecu, które zamieniło komin w źródło toksycznych oparów. Sprawca został ukarany maksymalnym mandatem – 500 zł.
Choć sezon grzewczy jeszcze się nie rozpoczął, Straż Miejska w Jastrzębiu-Zdroju już zmaga się z przypadkami łamania przepisów uchwały antysmogowej.
Podczas jednej z ostatnich interwencji na terenie sołectwa Moszczenica funkcjonariusze ujawnili poważne naruszenie – spalanie w piecu elementów starych, lakierowanych mebli.
Do interwencji doszło po zgłoszeniu mieszkańców, którzy zaalarmowali strażników o gryzącym i duszącym dymie unoszącym się z jednego z kominów. Przeprowadzona kontrola wykazała, że w urządzeniu grzewczym spalano elementy starych mebli nasączone chemikaliami – materiał szczególnie szkodliwy dla zdrowia i środowiska. Sprawca został ukarany mandatem w wysokości 500 zł, czyli maksymalną kwotą przewidzianą za tego typu wykroczenie.
- To, co wrzucamy do pieca, trafia do powietrza, którym wszyscy oddychamy
– Lakierowane meble, plastiki, odpady budowlane – to nie paliwo. To bomba chemiczna, która zagraża zdrowiu naszych rodzin i sąsiadów. I choć z każdym rokiem mamy coraz mniej tego typu interwencji, to każdy ujawniony przypadek budzi nasz uzasadniony niepokój
W 2024 roku Straż Miejska nałożyła łącznie 37 mandatów karnych za nieprzestrzeganie uchwały antysmogowej (art. 334 ustawy – Prawo ochrony środowiska), która m.in. zakazuje używania w piecach niedozwolonych paliw, takich jak malowane drewno, tworzywa sztuczne czy odpady zawierające plastikowe elementy. Dodatkowo wystawiono 17 mandatów karnych za spalanie śmieci (art. 191 ustawy o odpadach), który zabrania termicznego przekształcania odpadów poza specjalistycznymi instalacjami, takimi jak spalarnie.
Te liczby obrazują skalę zjawiska – i warto pamiętać, że są to tylko przypadki ujawnione podczas kontroli. Niewykluczone, że wiele podobnych wykroczeń pozostaje niezauważonych lub niezgłoszonych.
Problem spalania śmieci wciąż aktualny
Nielegalne spalanie odpadów, mimo licznych kampanii informacyjnych i zaostrzonych przepisów, nadal jest realnym problemem w mieście. Strażnicy nadal ujawniają gospodarstwa domowe, w których czasem z niewiedzy, a czasem z wygody – do pieców trafiają przedmioty, które nigdy nie powinny być spalane: zużyte meble, butelki PET, folie, stare obuwie czy elementy zawierające plastik i kleje.
Dym z takich odpadów zawiera szkodliwe związki chemiczne, w tym dioksyny i metale ciężkie, które mają bezpośredni wpływ na zdrowie ludzi oraz degradację środowiska. W szczególności zagrożone są dzieci, osoby starsze oraz mieszkańcy domów położonych w bezpośrednim sąsiedztwie źródła zanieczyszczeń.
Straż Miejska apeluje do mieszkańców o odpowiedzialność i przypomina, że każdy przypadek podejrzenia spalania śmieci można zgłosić anonimowo – zarówno telefonicznie, jak i przez aplikacje lub formularze internetowe.
Przeczytaj pełny artykuł ze źródła:






























