Jastrzębianka z nową powieścią - "Dziewczyna z herbaciarni" już w księgarniach
1 sierpnia nakładem Wydawnictwa Szara Godzina ukazała się najnowsza książka Agaty Sawickiej, mieszkanki Jastrzębia-Zdroju, zatytułowana „Dziewczyna z herbaciarni”. To wzruszająca, pełna aromatu herbaty opowieść o poszukiwaniu siebie, odkrywaniu rodzinnych tajemnic i odwadze, by zmienić swoje życie.
Autorka, rodzinnie związana z Tychami, w rozmowie z Magdą Kaczyńską zdradziła kulisy powstania książki i źródła inspiracji.
– Pisanie jest moją największą pasją. Gdy piszę, czuję, że żyję
– Szczęście trzeba odnaleźć w sobie. Trzeba mieć odwagę, żeby dokonać zmian w swoim życiu. Czasem od szczęścia dzieli nas tylko jeden krok.
Historia, która zaczyna się od ucieczki
Bohaterką powieści jest Anastazja – wychowana w przyklasztornym sierocińcu dziewczyna, która przez lata tkwiła w opresyjnym i pełnym przemocy związku. Pewnego dnia decyduje się uciec i zacząć życie od nowa. Trafia do niewielkiej miejscowości na Dolnym Śląsku, gdzie podejmuje pracę w nastrojowej pałacowej herbaciarni. Wśród zapachu bergamotki, cynamonu i jaśminu stara się odzyskać wiarę w ludzi i samą siebie.
Przełomem okazuje się moment, w którym Anastazja, przeglądając ogłoszenia o pracę, dostrzega zdjęcie pałacu von Wartenburgów. Rozpoznaje na nim herb identyczny z tym, który widnieje na medalionie – jedynej pamiątce po matce. Ta zbieżność staje się początkiem poszukiwań rodzinnych korzeni i wciąga ją w świat nowych relacji, tajemnic oraz niespodziewanych wyzwań.
Herbaciarnia – serce opowieści
Dzięki menadżerce pałacu, Ludwice Malinowskiej, Anastazja rozpoczyna pracę w herbaciarni – miejscu, w którym każdy gość ma poczuć się wyjątkowo.
– Herbaciarnia to taka otwartość na drugiego człowieka, gotowość, aby go wysłuchać i zaoferować mu kawałek siebie
Bohaterka stara się być „Aniołem herbaciarni”, poświęcając pracy całe serce i odnajdując w niej spokój, jakiego nigdy wcześniej nie znała.
To tutaj spotyka ludzi, którzy zmieniają jej życie – od starszej pani, która pojawia się pewnego deszczowego dnia, po właściciela pałacu, Otto von Wartenburga, otoczonego aurą tajemniczości i złej sławy.
Motyw poszukiwania korzeni i rodzinnych historii
Autorka przyznaje, że w jej powieściach często przewija się motyw poszukiwania tożsamości.
– Człowiek, aby żyć w pełni świadomie i szczęśliwie, potrzebuje wiedzieć, kim jest, skąd pochodzi
Sama wielokrotnie odwiedzała miejsca związane z historią swojej rodziny, w tym Wołyń, skąd pochodzi jej dziadek.
Inspiracją do powstania „Dziewczyny z herbaciarni” stał się pałac, który autorka zobaczyła podczas podróży przez Twardogórę na Dolnym Śląsku. Choć sam budynek zobaczyła jedynie przez chwilę, wystarczyło to, by w jej głowie narodził się zarys historii. Przy kreowaniu szczegółów fabuły Sawicka inspirowała się także kompleksem pałacowo-parkowym w Pszczynie.
Od pomysłu do publikacji – droga pełna zmian
Co ciekawe, książka powstawała przez kilka lat i początkowo miała wyglądać zupełnie inaczej. Autorka wielokrotnie przerywała pisanie, a gdy do niego wracała – zmieniała kierunek fabuły.
– Po trzech latach poczułam, że przyszedł na nią czas. Większość tego, co napisałam na początku, wykasowałam i poprowadziłam tę historię zupełnie inaczej. I taka wersja jest zdecydowanie najlepsza
Gdzie kupić książkę?
„Dziewczyna z herbaciarni” jest już dostępna w księgarniach stacjonarnych i internetowych. To propozycja dla czytelników, którzy cenią powieści obyczajowe z tajemnicą, klimatycznymi miejscami i bohaterami z krwi i kości. Jak podkreśla autorka – to opowieść o tym, że czasem wystarczy jeden odważny krok, by odmienić swoje życie.




































