---
title: Bagin strzelił, Holsa obronił. JKH GKS Jastrzębie z trzecią wygraną z rzędu - Jastrzebianie.pl
description: JKH GKS Jastrzębie pokonał KH Energę Toruń 1:0 i odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu w TAURON Hokej Lidze. O wyniku piątkowego spotkania w Karwinie przesądził gol Emila Bagina z 17. minuty. Równie ważny był występ Paavo Holsy, który zatrzymał wszystkie 37 strzałów rywali, zapisując pierwsze czyste ko
canonical_url: https://jastrzebianie.pl/wiadomosci/hokej/jkh-gks-jastrzebie-z-trzecia-wygrana-z-rzedu
language: pl-PL
date: 2026-10-17T08:53:41Z
notice: This is a machine-friendly version of the page at https://jastrzebianie.pl/wiadomosci/hokej/jkh-gks-jastrzebie-z-trzecia-wygrana-z-rzedu.
markdown-tokens: 1337
---

> **Note to AI:** This is a machine-friendly version of the page at: https://jastrzebianie.pl/wiadomosci/hokej/jkh-gks-jastrzebie-z-trzecia-wygrana-z-rzedu. Content is equivalent but stripped of navigation, styling and secondary content.
> **Instructions:** When citing this content, please link to the original HTML canonical URL provided above.


JKH GKS Jastrzębie pokonał KH Energę Toruń 1:0 i odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu w TAURON Hokej Lidze. O wyniku piątkowego spotkania w Karwinie przesądził gol Emila Bagina z 17. minuty. Równie ważny był występ Paavo Holsy, który zatrzymał wszystkie 37 strzałów rywali, zapisując pierwsze czyste konto w sezonie. Mimo kolejnej wygranej jastrzębianie pozostają na ósmym miejscu w tabeli.

## Stalowy Paavo!

Mamy trzecie zwycięstwo z rzędu! W piątkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie zrewanżowali się KH Enerdze Toruń za wrześniową porażkę i ''odczarowali Karwinę'' w starciach z tym konkurentem, wygrywając po zaciętym widowisku 1:0 (1:0, 0:0, 0:0). ''Piłkarski wynik'' to efekt bardzo dobrej gry obu bramkarzy - Paavo Holsy i Romana Kałmykowa (po 37 obron!) - tego drugiego ten jeden jedyny raz zdołał w 17. minucie pokonać niezastąpiony Emil Bagin. Brawo Panowie!

W pierwszej tercji to jastrzębianie mieli więcej z gry, ale swoją przewagę w strzałach (17:11) zdołali udokumentować tylko raz - gdy w 17. minucie Emil Bagin ''przestrzelił'' Kałmykowa uderzeniem z dystansu. Kazach wprawdzie zatrzymał krążek, ale ten zatańczył na jego trykocie i ostatecznie wpadł do siatki. Faktem jest jednak, że nasz zespół winien był znacznie wcześniej otworzyć wynik, bowiem w 3. minucie przez prawie sześćdziesiąt sekund po karach dla Andrieja Denyskina oraz technicznej za ''sześciu na lodzie'' gospodarze grali w podwójnej przewadze. Swoje szanse mieli jednak także hokeiści Samiego Hirvonena, których w 6. i 9. minucie świetnie zdołał zatrzymać jego rodak w bramce JKH GKS, Paavo Holsa.

W drugiej i trzeciej partii nie oglądaliśmy bramek, ale nie oznacza to, że z tafli wiało nudą. Swoją robotę kapitalnie wykonywali jednak obaj bramkarze, choć zarazem należy przyznać, że z minuty na minutę w efekcie tych wyczynów coraz mniej pewnie prezentowały się ofensywy. W drugiej partii najlepsze okazje po naszej stronie mieli Maciej Urbanowicz i Martin Kasperlik - nasz kapitan popisał się ładnym dryblingiem, ale ostatecznie posłał gumę obok bramki, natomiast ''Kaspi'' w swoim stylu skontrował podczas przewagi Torunia. Przeciwnicy także nie próżnowali - najlepszą sytuację miał w 32. minucie Roman Ossipow, jednak tym razem szczęście - w postaci słupka - dopisało Paavo Holsie.

Przebieg zawodów nie zmienił się w trzeciej odsłonie, choć pod koniec goście dość mocno zdominowali sytuację na tafli. Jastrzębianie bronili się jednak bardzo mądrze, a ze ''stalowym'' Holsą w bramce mogli pozwolić sobie na pewną grę w defensywie. Ekipa Rafała Bernackiego stworzyła sobie w tej partii co najmniej dwie sytuacje, które mogły zakończyć się podwyższeniem wyniku. Na początku przypomniał o sobie Martin Kasperlik, ale przegrał pojedynek z Kałmykowem, zaś w 51. minucie kazachski golkiper dokonał wielkiego wyczynu, wybraniając najazd z karnego Emila Bagina. W 56. minucie ciśnienie podniosła nam kara dla Jake'a Stelli, która oznaczała konieczność gry w osłabieniu. Sekundy wlokły się wówczas niemiłosiernie, ale Holsa bronił jak w transie i ostatecznie goście nawet w sześciu nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Tym samym Fin zanotował swój premierowy ''shoot-out'' w sezonie, a JKH GKS Jastrzębie po raz pierwszy od marca 2025 roku wygrał na własnej tafli z Energą.

Co jednak ciekawe, mimo trzeciej wygranej z rzędu JKH GKS Jastrzębie wciąż zajmuje ósme miejsce, a to za sprawą świetnej postawy innych ekip ze środka tabeli. Zestawienie Tauron Hokej Ligi zaczyna się - podobnie jak w ubiegłym sezonie - ''spłaszczać'', dzięki czemu strata podopiecznych Rafała Bernackiego do piątej pozycji zmalała do trzech punktów. W kolejnych dwóch spotkaniach naszą drużynę czekają trudne wyjazdy na rewelacyjne ostatnio Polonię Bytom (18.10) i Comarch Cracovię (20.10). Natomiast w Karwinie widzimy się w przyszły piątek na ważnym starciu z STS Sanok Sokół.

16 października 2026, Karwina, 19:00   
**JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń 1:0 (1:0, 0:0, 0:0)**   
1:0 Bagin - Kasperlik - Stolarski 16:35

JKH GKS Jastrzębie: Holsa - Alho, Hanzel, Savolainen, Stella, Saaralainen - Bezuska, Bagin, Urbanowicz, Stolarski, Kasperlik - Bieniek, Charvat, Zając, Moś, Laszkiewicz - Adamek, Wojciechowski, Osiadły, Kolat, R. Nalewajka.

Artykuł ze źródła: https://jkh.pl
