Ułatwienia dostępu

Skip to main content

Maksymilian Lipus

Urodził się w 1945 roku w Jastrzębiu – Zdroju, a dokładnie w Moszczenicy. Do szkoły średniej uczęszczał w Wodzisławiu Śląskim, po maturze kontynuując naukę w Państwowej Szkole Górniczej. Pracował na kopalni „Moszczenica", a później – aż do przejścia na emeryturę w 1991 roku - na „Zofiówce".

Zainteresowania i talent malarski przejął po uzdolnionym ojcu. Pierwsze jego prace, które powstawały w czasach młodości inspirowane były m.in. malarstwem Iwana Szyszkina – rosyjskiego malarza i pejzażysty. Jak sam wspomina po latach – początki działalności artystycznej były bardzo trudne i nie chodzi wyłącznie o brak plastycznego wykształcenia – ale przede wszystkim o powszechny brak materiałów malarskich.

W 1988 roku przystąpił do amatorskiej grupy malarskiej „Sokół” działającej przy kopalni „Zofiówka". Po rozwiązaniu koła należał do grupy plastyków „Zdrzadełko”, przy Domu Kultury w Pszczynie, a także do Jastrzębskiego Towarzystwa Społeczno – Kulturalnego. Z czasem, z grupą innych artystów zasilił szeregi reaktywowanego Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury mającego siedzibę w Katakumbach Kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jastrzębiu – Zdroju. Po kilkunastu latach nastąpiło rozwiązanie grupy, podyktowane małą ilością członków.

Artysta maluje głównie obrazy olejne, a ich tematyka oscyluje wokół scen rodzajowych, wiejskich klimatów i pejzaży. Podobnie jak jego ojciec maluje zwierzęta, unikając malarstwa figuralnego. W dorobku artysty jest też kilka prac odnoszących się do jego pracy zawodowej, choć jak twierdzi nie podejmuje tego tematu zbyt często. Namalował też kilka obrazów zainspirowanych mroczną i fatalistyczną twórczością Beksińskiego i Mroza.

Maksymilian Lipus brał udział w licznych wystawach i plenerach m.in. w Istebnej, Pogorzelicy, Goczałkowicach czy Jastrzębiu, gdzie spotykał innych artystów, dających mu inspirację do dalszej pracy.

Został wyróżniony na międzynarodowym konkursie „EKO 91" we Wrocławiu za obraz „Skażone niebo", a także na międzynarodowym konkursie plastycznym "One World of Art".

REKLAMA

Czas na literaturę

Przynależność do różnych kół wzbudziła u artysty zainteresowania literackie, potrzebę posługiwania się słowem dla wyrażenia emocji w różnych życiowych sytuacjach. Sam tak definiuje swoją pasję:

„Znalazłem upodobanie do pisania gwarą, a ściślej mówiąc dialektem śląskim, językiem jakim posługiwali się nasi przodkowie i nadal używają go nieliczni już spadkobiercy rodzimi, sąsiedzi i niektórzy przyjaciele. Jest to upodobanie dość pracochłonne i wymaga nie małego zaangażowania umysłu, by przypomnieć sobie słowa, których na co dzień się nie używa, a czasem przestało się używać, bo zmienił się tryb życia, metody gospodarowanie, a sprzęt używany czterdzieści czy pięćdziesiąt lat temu został zastąpiony nowoczesnym. Pociągnęło to za sobą konieczność wprowadzania nowego słownictwa i tu tkwi cały problem wymierania dotychczasowych słów czy określeń, bo na ich miejsce wchodzi mnóstwo nowych nazw, co dyktowane jest rozwojem gospodarczym, automatyzacją i innymi czynnikami".

Jest autorem kilku opowiadań, a także kilkunastu wierszy – zwykle humorystycznych. Opracował też zbiór dziesięciu opowiadań, gdzie wszystkie dialogi są prowadzone dialektem, natomiast narracja pisana jest językiem literackim. Opowiadania tworzą spójną, choć nie zawsze chronologiczną całość, a ich głównymi bohaterami są zwykli mieszkańcy wsi przygranicznej. Akcja tych opowiadań rozgrywa się w latach przedwojennych i przepełniona jest humorem. Gusła, zabobony, żarty wzięte z opowiadań zasłyszanych na spotkaniach wiejskich kobiet przy darciu pierza to główne tematy rozwinięte w opowiadaniach. Do każdego opowiadania artysta wykonał grafikę. Namalował także obrazy olejne.

Na polu literackim został uhonorowany wyróżnieniem przyznanym przez Dom Kultury w Strumieniu za wiersz poświęcony pamięci ludowej poetki Michalskiej, jak również drugim miejscem w ogólnopolskim konkursie literackim organizowanym przez wydawnictwo „Tad-Ad".

Autor: Katarzyna Gardecka

Przeczytaj pełny artykuł ze źródła:

https://harmonicznychaos.pl/artblog/101-sylwetki-tworcow/140-maksymilian-lipus.html


Podziel się z innymi, udostępnij:

REKLAMA

Podziel się swoim zdaniem...
jesteś gościem
lub dodaj jako gość
Ładuję komentarze... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Ciekawy temat? Rozpocznij dyskusję. Zostaw komentarz...

na Tapecie! Ciekawe tematy w Jastrzębiu-Zdroju

REKLAMA

Helmut rura
Szukam dobrego elektromechanika do swojego Helmuta (VW). Ktoś coś poleci?
O.N.A.
Czy o prawda, że w Jastrzębiu nie ma gdzie potańczyć? ... (2)
Jastek (IAstek)
👋 Hej Jastrzębianie! 🌟Chcesz przekazać pozdrowienia, zadać pytanie czy po ... (2)
Lidia
Czy ktoś wypieka świąteczne ciasteczka?  (2)
Weber
Jest w Jastrzębiu jakaś firma zajmująca się obsługą prawną pod ... (1)
Jag0da
Gdzie naprawię laptopa? Nie włącza się!!! help (1)
VoyTek
Naprawa skrzyni biegów w okolicy? Ktoś coś poleci?
ChiChi
Polećcie weterynarza w okolicy. Chodzi mi o takiego, który bardziej ... (3)
Chłop ;)
Gdzie w Jastrzębiu lub bliskiej okolicy na dobry żur i ... (3)
OliwiaCZ
Manicure, pedicure w Jastrzębiu z dojazdem do Klienta godny polecenia? ... (1)

Ostanie komentarze

proponuje na przewodniczacego Andrzeja Wojdyło,to facet ogarniety
Proszę osobę poszkodowaną w wypadku lub jej rodzinę o kontakt, przekażę przydatne informacje, Dominik tel. 664 694 990
Od 15 lat prosimy UM o wykonanie drogi dojazdowej do naszych posesji na Młyńskiej . Dziś ktoś sie chwali z ...
Super! Czekamy na nagrody!
Spoczywaj w pokoju!Dziękujemy za wszystko,Byłaś i pozostaniesz w naszych sercach (1)
Uwaga rodacy: parkowanie na niedozwolonych miejscach kosztuje tutaj 300 zl. Omijajcie te miasto.

REKLAMA

REKLAMA