Ułatwienia dostępu

Skip to main content


REKLAMA

Barbara święta o górnikach pamięta

 |  Historia i tradycje
Dodane przez:

Imię "Barbara" pochodzi od greckiego słowa barbaros tzn. obcy, cudzoziemiec.

Życie i cnoty św. Barbary, chociaż nie mają potwierdzenia w źródłach historycznych, stały się tematem wielu legend. Jedna z nich opisuje ją jako gorliwą czcicielkę Chrystusa, żyjącą w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, która za swoje przekonania była prześladowana, więziona, zmuszana do bałwochwalczych praktyk i torturowana. Zginęła śmiercią męczeńską z rąk własnego ojca.

W ikonografii przedstawiana jest z charakterystycznymi atrybutami, zwykle na tle wieży z trzema oknami (symbol wiary, Trójcy św.). W jednej dłoni trzyma kielich, monstrancję lub palmę (symbol męczeństwa), w drugiej miecz, który zakończył jej życie. Często św. Barbara uwieczniana jest z koroną na głowie, nawiązującą do jej królewskiego pochodzenia.

W Polsce święta Barbara czczona jest przede wszystkim jako patronka górników węgla, rud żelaza, miedzi, siarki i soli a także murarzy, architektów, budowniczych, flisaków oraz wszystkich ludzi ciężkiej i niebezpiecznej pracy.

REKLAMA
Śląski górnik poł  XX wieku z arch. K. Gardecka
Śląski górnik poł  XX wieku z arch. K. Gardecka

Ma w swojej opiece panny na wydaniu i ich narzeczonych (którzy zwracali się do niej o odroczenie służby wojskowej). Broniła ludzi od chorób i wielkich epidemii, zwłaszcza od czarnej zarazy, a także od burzy i uderzenia pioruna. W okresie stanu wojennego, pod jej opiekę oddawało się całe konspirujące podziemie.

Jeszcze przed wojną w śląskich kopalniach żywy był zwyczaj zbierania się górników na modlitwie w cechowni lub innym pomieszczeniu przy obrazie lub figurze św. Barbary. Wspólna modlitwa składała się z litanii, pieśni, koronki lub cząstki różańca. Podobnie po "szychcie" górnicy ponownie zbierali się w cechowni, by podziękować swojej patronce za pomyślny przebieg pracy i powrót do domu. W okresie międzywojennym zwyczaj ten powoli zamierał, choć do dziś obowiązuje niepisany nakaz pozdrawiania się górniczym "Szczęść Boże", wyrażający tym samym szacunek i cześć oddawany tej szczególnej świętej. Jej wizerunki można spotkać w markowniach kopalń, czasem w chodniku na dole, na sztandarach, feretronach, kapliczkach i w kościołach.

Św Barbara aut. B. Krauze fot. K. Gardecka
Św Barbara aut. B. Krauze fot. K. Gardecka

Górnicze święto

Dzień 4 grudnia jest tradycyjnym, wielkim świętem górniczym, nazywanym Barbórką. Dla większości górników jest to dzień wolny od pracy, który rozpoczynają uroczystą mszą świętą. Do kościołów wprowadza się sztandary, a sami górnicy występują w galowych mundurach. W tym dniu odbywają się również uroczyste akademie, gdzie najbardziej zasłużonym wręcza się odznaczenia i honorowe szpady górnicze.

Na okoliczność Barbórki istnieje również tradycja organizowania tzw. Karczmy Piwnej, zwanej Gwarkami. Stanowi ona dogodną okoliczność do kultywowania starych, górniczych tradycji związanych z inicjacją zawodową nowozatrudnionych w kopalni pracowników.

Spotkania te podlegają swoim regułom i powinny być dobrze zorganizowane. Obecnie głównym ich celem jest wspólna zabawa Młodych i Starych Strzech podzielonych na tzw. Tablice Piwne, gdzie władze sprawuje Wysokie Prezydium. Śpiewane są pieśni i piosenki górnicze, przeplatane humorem, satyrą i żartem. Tradycyjnym daniem Zebrania Gwarków jest golonka oraz kapusta z grochem, często też kaszanka, czyli śląski krupniok. Każdy z uczestników biesiady otrzymuje pamiątkowy kufel, opatrzony zwykle znakiem firmowym kopalni i datą karczmy.

Dawniej, gdy gwarkowie spotykali się w karczmie po pracy, obowiązywał ich surowy zakaz upijania się – wszak następnego dnia czekała ich niebezpieczna i ciężka praca. Także dziś, choć piwo można pić do woli – upijanie się podczas kopalnianych biesiad jest niewskazane.

Życzę wszystkim górnikom szczęśliwych powrotów z szychty!

Katarzyna Gardecka


Podziel się z innymi, udostępnij:
REKLAMA

Podziel się swoim zdaniem...
jesteś gościem
lub dodaj jako gość
Ładuję komentarze... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Ciekawy temat? Rozpocznij dyskusję. Zostaw komentarz...

na Tapecie! wyróżnione artykuły

REKLAMA


Ostanie komentarze

250 metrów to dla mieszkańców tej ulicy jak autostrada, ale dla mnie Kowalskiego z osiedla to żarty!
świetny materiał!
Jaki remont? Przejeżdżam tam codziennie i nic się nie dzieje. Jakieś znaki nastawiali, a dziury jak w budżecie miasta! 
Pan Witold jak zwykle w formie i na poziomie! powodzenia

REKLAMA

REKLAMA